Zamknij

Analitycy: dalsze podwyżki na stacjach benzynowych

19:42, 04.07.2020 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

Analitycy e-petrol prognozuję, że w nachodzącym tygodniu za litr benzyny Pb98 kierowcy zapłacą od 4,52-4,65 zł, za popularną "95-tkę" od 4,19 do 4,33 zł/l. W przypadku diesla zmiana również powinna być zwyżkowa i ceny tego paliwa sięgną poziomu 4,16-4,29 zł/l.

W przyszłym tygodniu na stacjach benzynowych dalsze podwyżki - prognozują analitycy e-petrol. Według BM Reflex, dopóki ceny ropy Brent pozostaną na poziomie 41?43 dol za baryłkę, nie ma szansy na spadki.

"W przypadku autogazu przewidujemy natomiast pewną spadkową korektę, która spowoduje, że średnia cena ulokuje się w przedziale 1,89-1,96 zł za litr" - podali.

Według BM Reflex na rynku detalicznym w przyszłym tygodniu ceny mogą, podobnie jak w tym, nieznacznie rosnąć, jednak skala zmian będzie zróżnicowana w zależności od stacji. Mogą być też takie stacje, gdzie ceny nie zmienią się.

"Dopóki ceny ropy Brent będą pozostawały na poziomie 41 ? 43 dol za baryłkę, nie ma szansy na ponowne obniżki cen na stacjach" - ocenili analitycy biura.

Wskazali, że najdrożej za benzyny obecnie płaci się w województwie opolskim oraz małopolskim i lubuskim. Średnio za benzynę bezołowiową 95 kierowcy muszą płacić tu 4,25 ? 4,27 zł/l. Natomiast najdroższy olej napędowy jest w województwach mazowieckim i lubuskim; kosztuje odpowiednio 4,25 zł/l. Najtańsze tankowanie jest w województwie łódzkim i pomorskim, gdzie średni poziom to 4,17 ? 4,18 zł/l, a olej napędowy w łódzkim oraz śląskim i lubelskim, gdzie litr kosztuje odpowiednio 4,13 i 4,17 zł/l - czytamy.

Jak wskazał e-petrol, od połowy czerwca notowania surowca na giełdzie w Londynie utrzymują się powyżej poziomu 40 dolarów, a w mijającym tygodniu zbliżyły się znowu do kilkumiesięcznych maksimów. Najwięcej za baryłkę ropy Brent płacono w trakcie czwartkowej sesji, kiedy kosztowała nawet 43,23 dol, a najtańsza była w poniedziałek, kiedy kosztowała 40,04 dol. W piątek przed południem cena surowca utrzymuje się powyżej poziomu 42,50 dol.

W ocenie analityków portalu, solidnym wsparciem dla wysokich cen ropy są poprawiające się rynkowe fundamenty. "Według ostatnich szacunków producenci współpracujący w ramach OPEC+ w czerwcu jeszcze mocniej ograniczyli produkcję i ich dzienne wydobycie w porównaniu z majem spadło o dalsze 1,84 mln baryłek. W tym samym czasie odmrażanie globalnej gospodarki powoduje większy popyt na produkty naftowe i według przewidywań rosyjskiego ministra ds. energii jeszcze w lipcu możemy mieć do czynienia z okresowym deficytem surowca - wskazali.

Jak dodali, nadmierny optymizm inwestorów powinny jednak studzić niepokojące doniesienia w sprawie rosnącej liczby przypadków zachorowań na koronawirusa, m.in. w USA. To pokazuje, że pandemia cały czas nie jest opanowana, a proces otwierania gospodarki może w każdej chwili zostać wyraźnie spowolniony lub nawet wstrzymany. (PAP)

lgs/ je/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz